Opublikowany w Proza, Słowa

Subiektywna mapa Warszawy. Opowiadanie cz.3 Dlaczego nie zadzwoniłeś?

Alina nie miewa wątpliwości. Jak kocha to całym sercem, jak nienawidzi to całą sobą. Jeżeli coś jej nie pasuje, to mówi to bez ogródek. Jest szczera jak dziecko. Nie kalkuluje, po prostu robi swoje. Nonkonformistka w każdym calu. Jest transparentna — nie nosi masek. Czytaj dalej „Subiektywna mapa Warszawy. Opowiadanie cz.3 Dlaczego nie zadzwoniłeś?”

Opublikowany w Proza

Opowiadanie: Subiektywna mapa Warszawy

Witek czaił się za rogiem. Jak kot albo ktoś ścigany. Jak zawsze przyczajony i gotowy do skoku lub ucieczki. Ale wyglądał inaczej niż dawniej. Miał krótsze włosy ufryzowane jakąś błyszczącą pomadą i jasną, idealnie odprasowaną koszulę w kobaltową kratkę. Tak, widać ingerencję kobiety. Żadnych śladów olejnych farb na spodniach, skórzanych bransoletek na nadgarstkach, czy spranej bandany na szyi. Witek doszorowany, wymuskany i wystylizowany. Jakby wysterylizowany. Artystyczny nieład zamienił na stonowaną, zapożyczoną elegancję. Ale widać było, że dobrze się czuje w tym nowym uniformie. Alina poczuła coś w rodzaju zawodu, rozczarowania, ale szybko przywołała się do porządku. Czytaj dalej „Opowiadanie: Subiektywna mapa Warszawy”