Opublikowany w Książki

Prognoza pogody

Prognoza pogody
Widok z okna Muzeum Historycznego w Sanoku

Książka „Beksiński. Dzień po dniu kończącego się życia” składa się z dwóch części – pierwsza to rozmowa, którą przeprowadził Jarosław Mikołaj Skoczeń z Wiesławem Banachem – dyrektorem sanockiego muzeum, wielkim propagatorem twórczości Mistrza, a także jego zaufanym powiernikiem. Druga część to wybrane fragmenty dzienników Zdzisława Beksińskiego
– skrupulatne zapiski prowadzone od 1993 roku do lutego 2005.

Publikacja jest ciekawie skonstruowana. Pierwsze pytanie, jakie Skoczeń zadaje Banachowi dotyczy okoliczności, w jakich ten ostatni dowiedział się o śmierci Mistrza. Właśnie to pytanie organizuje całą ich dalszą rozmowę i motywuje tytuł książki: „Beksiński. Dzień po dniu kończącego się życia”.

Banach przyznaje, że o dramacie, jaki rozegrał się w mieszkaniu Beksińskiego, dowiedział się nazajutrz rano po jego śmierci. I oczywiście nie mógł w to uwierzyć. Fakt, że Mistrz został zamordowany wydał mu się irracjonalny.  Beksiński mieszkał za pancernymi drzwiami, miał monitoring, był zawsze bardzo ostrożny i kilkukrotnie upewniał się, z kim rozmawia, zanim wpuścił kogoś do domu. Absurdalne wydawało się więc, że ktoś mógł go zamordować. Czytaj dalej „Prognoza pogody”

Opublikowany w Filmy, Recenzje

Film: Ostatnia rodzina

Film: Ostatnia rodzina

Nikt nie gwarantował ci, że życie rodzinne jest samą atrakcją. Nigdzie bezpośrednio nie wynika, że rodzina to jest co innego niż grono ludzi, którzy tak jak się lubią, tak się nie znoszą… – mówi w jednej ze scen filmu Zdzisław Beksiński do swojej żony Zosi.

Film: Ostatnia rodzina

…w reżyserii Jana P. Matuszyńskiego nie pozostawia złudzeń. Z najbliższymi nawet na zdjęciach nie wychodzi się najlepiej. Życie w rodzinnym stadle to ciągłe kompromisy. I stąpanie po polu milowym. Nietrudno zapalić lont, kiedy każdy z domowników jest oryginałem.

A rodzina Beksińskich to swoista galeria potworów. Zdzisław Beksiński (Andrzej Seweryn) to ceniony malarz. Ma swoje niegroźne dziwactwa, ale jest człowiekiem łagodnym, dobrze ułożonym, wycofanym. Tymczasem jego obrazy niemal krzyczą. Są mroczne, niepokojące, apokaliptyczne. Sam Beksiński niechętnie o nich rozmawia. Nie widzi nich katastroficznych wizji. Denerwuje się, że dziennikarze próbują jego obrazy interpretować, sięgając do słownika symboli.

szpuafilmowaAkcja filmu rozpoczyna się w 1977 roku. Beksińscy przeprowadzili się do Warszawy. Mieszkają na ulicy Sonaty 6. Pod jednym dachem żyją: Zdzisław, jego żona Zosia (Aleksandra Konieczna), pani Beksińska – schorowana matka malarza, a po jakimś czasie dołącza do nich babcia Stankiewiczowa – mama Zosi. Tomek (Dawid Ogrodnik) studiuje w Katowicach, ale wkrótce przenosi się do Warszawy. Rodzice kupują mu mieszkanie w sąsiedztwie, na Mozarta 6. Urządza tam swoją kryptę. Niestety, ze swojego mieszkania nie widzą okien syna. Kiedy Tomek zacznie na dobre ich szantażować samobójstwem, będą wieczorami spacerować wokół jego bloku. Jeżeli się pali światło w mieszkaniu syna – jest dobrze, mogą spokojnie spać. Jeżeli nie – wszczynają „czerwony alert”.

Zdzisław wyzna kiedyś, że nigdy nie uniósł ręki na syna, ale także nigdy go nie przytulił. Jak twierdzi – brzydzi się przemocy, ale jednocześnie boi, że mógłby się w niej rozsmakować.

Czytaj dalej „Film: Ostatnia rodzina”