Opublikowany w Lekcja pisania

Jak pisać, żeby nas czytali

kawkaaBardzo się cieszę! Do napisania gościnnego postu udało mi się zaprosić wyjątkową kobietę. Prowadzi blog iwonakmita.pl, na którym o sobie samej napisała: „Matka, żona, redaktorka“. Choć przyznaje, że bloguje od niedawna, to moim zdaniem jej nazwisko to już marka. Chętnie odwiedzam blog Iwony, bo porusza ważne tematy, a każdy jej tekst jest wyważony, a na dodatek świetnie napisany. Zresztą przekonajcie się sami! Iwona Kmita i jej lekcja pisania.  

Jak pisać, żeby nas czytali

Wpadłyśmy z Kingą na siebie, a raczej na swoje blogi, przypadkiem. Jak to w internecie. Zaczęłyśmy się odwiedzać, mailować, aż wreszcie pojawił się pomysł, by wymienić się postami gościnnymi. Stąd mój tekst na jej ciekawym blogu.

– Bardzo cenię, że potrafisz trafnie określić, co jest w tekście ważne i budować go wokół tego. I że piszesz prostym, zrozumiałym językiem – napisała mi Kinga ostatnio. I poprosiła – opublikuj u mnie gościnnie tekst, jak pisać, żeby być czytanym. Hm, pomyślałam sobie, ja, blogerka z niedługim stażem, mam komuś radzić, jak pisać? Miałam wątpliwości, ale po chwili stwierdziłam, że w końcu zajmuję się zawodowo pisaniem i redagowaniem tekstów, więc chyba wiem o tym co nieco. Nie będę się wymądrzać, skoncentruję się wyłącznie na tym, na czym się znam i będę się opierać na swoim doświadczeniu.

Czytaj dalej „Jak pisać, żeby nas czytali”

Opublikowany w Lekcja pisania

Twój romans to kiepska nowela

rysunek_zwiazki
Nie każda miłosna historia to gotowy filmowy scenariusz

Chcesz napisać opowiadanie? Marzy Ci się własna powieść? Wydaje ci się, że jesteś wyjątkowy, bo – jak śpiewał Grzegorz Markowski w Autobiografii: „paznokieć z palca zszedł”? Otóż codzienność dosyć dobrze się rymuje w piosenkach, w tekstach literackich staje się nie do zniesienia. Jeżeli chcesz zostać autorem wartościowej prozy, którą będzie czytał ktoś więcej niż twoja rodzina i byli kochankowie, unikaj jak ognia wątków autobiograficznych. W nadmiarze są nie do przełknięcia.

Kiedy byłam młoda i piękna wydawało mi się, że przygody, które mi się przytrafiają – zwłaszcza te miłosne – są wyjątkowe, niespotykane, romantyczne, a każda z nich to właściwie gotowy scenariusz na film. Pełnymi garściami czerpałam z mojego życiorysu, pisząc różne opowiadania i prozę poetycką. Dosyć długo tkwiłam w tej myślowej pułapce. Na domiar złego zawsze znajdowały się jakieś literackie periodyki, które te moje dzieła publikowały.

Wraz z wiekiem i pierwszymi siwymi włosami, które – jak wiadomo – są synonimem mądrości, zrozumiałam, że moje miłosne podboje nie są w żaden sposób bardziej interesujące, magiczne i spektakularne od historii większości mieszkańców naszego globu, a być może i galaktyki. Opisywanie własnego życia z buchalteryjną dokładnością księgowej przystoi nastolatce, która prowadzi sztambuch. Jeżeli chcesz do pisania podejść profesjonalnie, musisz być także ciekawy świata innych ludzi.

Twój lot na księżyc

Oczywiście jest wielu doskonałych pisarzy, których twórczość opiera się głównie na autobiograficznych odniesieniach. Na przykład Agnieszka Osiecka – genialna poetka, autorka tekstów piosenek i utalentowana pisarka bardzo chętnie nawiązywała do motywów autobiograficznych i swoich męsko-damskich relacji. Podobnie robił Edward Stachura, dla którego twórczość literacka była niczym innym jak „życiopisaniem”. Ale byli to autorzy posiadający nietuzinkową osobowość, którym na dodatek przyszło żyć w ciekawych czasach.

Nie mam nic przeciwko ludziom, którzy postanawiają się podzielić ze światem swoim niezwykłym życiem. Pod warunkiem, że naprawdę mają coś interesującego do opowiedzenia – podróżują, są artystami, gwiazdami rocka lub specjalistami w swojej dziedzinie, przeżyli coś niezwykłego – na przykład śmierć kliniczną, albo lot na księżyc. Dla wszystkich tych, którzy marzą o pisaniu dobrej prozy i oczami wyobraźni widzą już swoje nazwisko na okładce książki okrzykniętej bestsellerem mam dobrą radę: Czytaj dalej „Twój romans to kiepska nowela”

Opublikowany w Lekcja pisania, Słowa

Muza nie przybędzie

stalowkaJak znaleźć dobry temat na tekst – opowiadanie, powieść, artykuł, reportaż?

Nie warto się łudzić. Muzy może i opiekowały się starożytnymi twórcami, ale współczesne gryzipiórki muszą liczyć przede wszystkim na siebie. Podobnie rzecz ma się z weną. Jest jak Yeti – wszyscy o niej słyszeli, ale nikt jej nie widział. Natchnienie? Sprawdza się u poetów i to nie u wszystkich. Każdy rzetelny dziennikarz, publicysta, pisarz, reporter, poeta, czy copywriter przyzna, że pisanie to przede wszystkim ciężka praca. Niedawno wspominałam Wam, w jaki sposób poradzić sobie z syndromem „białej kartki” i napisać pierwsze zdanie. Jeżeli będziecie mieć pomysł na tekst, to wymyślenie pierwszego akapitu okaże się igraszką. Znalezienie dobrego tematu nie jest jednak łatwe.

Obserwuj życie

filmokPo pierwsze…
obserwuj. Życie jest najlepszym scenarzystą, dlatego warto mu się uważnie przyglądać. Co mówią ludzie w tramwaju? Jakie rozmowy toczą przez telefon? Jakie zabawne sytuacje zdarzają się w Twojej pracy? Ludzie robią naprawę dziwne rzeczy – zdarza się na przykład, że w korporacyjnej kuchni gotują sobie pierogi w czajniku albo parzą śmierdzące lecznicze herbatki, choć ich jedyną dolegliwością jest miękki kręgosłup. Świat jest zbiorem niezwykłych opowieści. Wystarczy patrzeć.

filmokPo drugie…

czytaj książki klasyków i uznanych współczesnych pisarzy. Jeżeli sam nie czytasz, nigdy nie napiszesz dobrego tekstu. Mama do dzisiaj nie może mi wybaczyć, że w dzieciństwie gardziłam kupowanymi mi w tonach książkami. Zainteresowała mnie  jedynie „Sztuka kochania” Michaliny Wisłockiej. Na szczęście w porę nadrobiłam też inne lekturowe zaniedbania.

Warto także czasem przekartkować tabloidy – sam dosadny tytuł i zdjęcie mogą zainspirować do napisania jakiegoś opowiadania grozy.

Inspirujące cytaty

filmokPo trzecie…  notes

notuj zasłyszane rozmowy, ciekawe powiedzenia, slogany, hasła na murach, inspirujące myśli i cytaty. Jeżeli tworzysz tekst literacki, np. opowiadanie lub prozę, odradzam Ci cytowanie innych. Pisz tak pięknie i ciekawie, żeby to Ciebie cytowali.

filmokPo czwarte…

odwiedzaj galerie, muzea, bywaj w teatrze, kinie. Idź na koncert, posłuchaj dobrej muzyki. Nie idź na łatwiznę i nie schlebiaj własnym gustom. Jeżeli nie przepadasz za sztuką współczesną, wbrew sobie pójdź na taką właśnie wystawę. Będzie to dla Ciebie rozwijające doświadczenie. Czytaj dalej „Muza nie przybędzie”