Opublikowany w Rozmowy

Z wizytą w onirycznym świecie Beksińskiego

Z wizytą w onirycznym świecie Beksińskiego

Od fana gier do konesera sztuki

Projekt przeniesienia dzieł Mistrza do wirtualnego świata narodził się z miłości do twórczości Beksińskiego”

– przyznaje Jakub Ruszała, pomysłodawca i inicjator De Profundis – Beksiński VR oraz Creative Director 11th DIMENSION. I dodaje, że kiedyś pracował jako desinger gier komputerowych, a bez tego doświadczenia nie byłby wstanie robić dziś takich instalacji.  Jakub przekonująco opowiada mi o swojej miłości do sztuki i wirtualnej rzeczywistości.

Beksiński to dzisiaj modne nazwisko. Ukazało się kilka książek, powstał film o  rodzinie Beksińskich…

Uprzedzę twoje pytanie. Projekt De Profundis – Beksiński VR nie powstał na fali tej mody. Prace nad nim rozpoczęły się dużo wcześniej. Z projektem powędrowaliśmy do Muzeum Historycznego w Sanoku jeszcze w 2014 roku i była to nasza pierwsza jego prezentacja. Potem wszystko na chwilę nabrało pędu. Muzeum zaakceptowało taką formę, bowiem wcześniej miało obawy, że projekt będzie grą komputerową, a nie chcieli, żeby kojarzyć malarstwo Beksińskiego bezpośrednio z taką formą rozrywki. Pierwsza wystawa odbyła się w marcu 2015 roku w Centrum Sztuki  Mościce w Tarnowie. Czytaj dalej „Z wizytą w onirycznym świecie Beksińskiego”

Opublikowany w Miejsca, Sanok

W pracowni Mistrza

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
W Muzeum Historycznym w Sanoku. Zachwycona obrazami Zdzisława Beksińskiego

Pamiętacie jak wspominałam Wam w drugiej Lekcji pisania, że warto odwiedzać muzea oraz galerie, bo to bardzo rozwijające doświadczenie? Podtrzymuję to, co napisałam, ale z małym zastrzeżeniem. Są muzea, w których chodzi się w kapciach, a przewodnik przegania zwiedzających od eksponatu do eksponatu. Czuję się w nich nieswojo – jak nieproszony gość albo barbarzyńca w ogrodzie. Są też takie, jak Muzeum Historyczne w Sanoku – przyjazne ludziom świątynie sztuki. Tam przy każdym obrazie można się na dłużej zatrzymać, a nawet przysiąść, żeby chwilę pomyśleć. Właśnie takie niezwykłe i dopieszczone miejsca będę Wam polecać na moim blogu. 

Najpierw przeczytałam książkę Magdaleny Grzebałkowskiej „Beksińscy. Portret podwójny”, potem obejrzałam film „Ostatnia rodzina”, wreszcie wyruszyłam do Sanoka, gdzie w Muzeum Historycznym jest ekspozycja stała prac Mistrza. Rodzinna Beksińskich z Sanokiem związana była od kilku pokoleń i bardzo dla tego miasta zasłużona. Czytaj dalej „W pracowni Mistrza”

Opublikowany w Książki

Prognoza pogody

Prognoza pogody
Widok z okna Muzeum Historycznego w Sanoku

Książka „Beksiński. Dzień po dniu kończącego się życia” składa się z dwóch części – pierwsza to rozmowa, którą przeprowadził Jarosław Mikołaj Skoczeń z Wiesławem Banachem – dyrektorem sanockiego muzeum, wielkim propagatorem twórczości Mistrza, a także jego zaufanym powiernikiem. Druga część to wybrane fragmenty dzienników Zdzisława Beksińskiego
– skrupulatne zapiski prowadzone od 1993 roku do lutego 2005.

Publikacja jest ciekawie skonstruowana. Pierwsze pytanie, jakie Skoczeń zadaje Banachowi dotyczy okoliczności, w jakich ten ostatni dowiedział się o śmierci Mistrza. Właśnie to pytanie organizuje całą ich dalszą rozmowę i motywuje tytuł książki: „Beksiński. Dzień po dniu kończącego się życia”.

Banach przyznaje, że o dramacie, jaki rozegrał się w mieszkaniu Beksińskiego, dowiedział się nazajutrz rano po jego śmierci. I oczywiście nie mógł w to uwierzyć. Fakt, że Mistrz został zamordowany wydał mu się irracjonalny.  Beksiński mieszkał za pancernymi drzwiami, miał monitoring, był zawsze bardzo ostrożny i kilkukrotnie upewniał się, z kim rozmawia, zanim wpuścił kogoś do domu. Absurdalne wydawało się więc, że ktoś mógł go zamordować. Czytaj dalej „Prognoza pogody”