Opublikowany w Książki, Recenzje

Warzywa są ważne. Zrób im miejsce na talerzu.

Warzywa są zdrowe, kolorowe i ładnie się prezentują na talerzu. Konia z rzędem temu, kto ma cierpliwość, żeby na co dzień przyrządzać jarskie albo wegańskie dania. Staram się jednak, żeby na naszym rodzinnym stole gościło jak najwięcej warzyw i owoców. Niestety, nie przepadam za pitraszeniem, a moja ułańska fantazja kończy się, kiedy przekraczam próg kuchni. Buszując w sklepie, zawsze sięgam po te same produkty.   Czytaj dalej „Warzywa są ważne. Zrób im miejsce na talerzu.”

Opublikowany w Obrazy

Nieszawa w… Warszawie

Z wiekiem staję się coraz bardziej sentymentalna i zamarzyłam o tym, żeby mieć cząstkę Nieszawy w… Warszawie. Pomyślałam: najlepszy będzie obraz, który postawię na sztaludze w widocznym miejscu. I będę mogła na niego zerkać, kiedy zatęsknię za rodzinnym miastem. Nadarzyła się świetna okazja, żeby sprawić sobie taki upominek. Miałam bowiem możliwość przetestować jeden z produktów firmy Saal Digital Polska – zdecydowałam, że będzie to FOTOOBRAZ.  Czytaj dalej „Nieszawa w… Warszawie”

Opublikowany w FACEtownik, Pilot #1, Proza

W poszukiwaniu jednorożca

psychoterapia
W poszukiwaniu jednorożca

W jaki sposób udało się Marcie złapać w swoje sidła Janka, długo pozostawało dla mnie tajemnicą. Nawet teraz, gdy piszę te słowa nie jestem pewna, czy rozwikłam tę zagadkę. Ale kto wie… Wierzę, podobnie jak Freud, że w życiu nie ma przypadków.

Marta trafiła właśnie do mojego gabinetu z jakiegoś powodu. Napisałabym – na moją kozetkę, ale mijałoby się to z prawdą. Jedyna kozetka, którą kiedykolwiek widziałam, to ta z gabinetu psychoanalityka w którymś z filmów Woody Allena. Zatem Marta przyszła do mnie na terapię. Opowiada mi o swoich małżeńskich problemach, a ja z każdej sesji robię notatki. Obowiązuje mnie tajemnica lekarska, a jedyną osobą, z którą mogę się podzielić tymi rewelacjami jest mój superwizor. Jemu właśnie oraz kobietom, które nie opanowały sztuki polowania na męża dostatecznie dobrze, by przed trzydziestką wysłuchać marszu Mendelssohna… na własnym ślubie, dedykuję te notatki. Czytaj dalej „W poszukiwaniu jednorożca”

Opublikowany w Książki, Recenzje

Przyrodę podziwiam z daleka

Nigdy nie miałam inklinacji, aby zostań botanikiem, ornitologiem, entomologiem, czy dendrologiem. Przyznam szczerze, że przyroda mnie na tyle onieśmiela, że staram się trzymać od niej z daleka. Zapytacie, dlaczego więc sięgnęłam po książkę „O ziołach i zwierzętach” Simony Kossak wydanej przez Marginesy? Książka wydała mi się interesująca, bo jest pięknie wydana — nie brakuje w niej rycin, ciekawych bardzo szczegółowych ilustracji i przypomina zielnik. 

Rozdziały książki „O ziołach i zwierzętach” są krótkie i ułożone w kolejności alfabetycznej, a każdy jest poświęcony innej roślinie lub zwierzęciu. Nie czytałam tych rozdziałów po kolei, tylko wybierałam najpierw te, które najbardziej mnie ciekawiły. Szybko okazało się, że ta książka to niezwykle wciągająca lektura nawet dla takich botanicznych ignorantek jak ja… Na dodatek lektura tej książki nastroiła mnie sentymentalnie. Czytaj dalej „Przyrodę podziwiam z daleka”

Opublikowany w Kraków, Miejsca

Kraków – miejsca (nie) obowiązkowe

Lubię Kraków. To taka nieoczywista miłość, bo z jednaj strony ciągnie mnie do tego miasta jak wilka do lasu, a z drugiej strony bywam tam rzadko, żeby nie powiedzieć od wielkiego dzwonu. W Krakowie po raz pierwszy byłam w dzieciństwie z rodzicami i zapamiętałam z tego pobytu spacer po rynku i sznurkową plecioną torebeczkę kupioną pod sukiennicami.  Czytaj dalej „Kraków – miejsca (nie) obowiązkowe”

Opublikowany w Książki, Poezja, Recenzje, Słowa

Poezja jest kobietą    

Wiecie, co mnie irytuje? Brak solidarności wśród kobiet. Nie, to nie faceci obgadują nas za plecami, rozliczają z niedowagi,  nadwagi, wzrostu, cellulitu i życiowych wyborów, ale inne kobiety. Nie jesteśmy dla siebie życzliwe, nie wspieramy się, nie sekundujemy, nie cieszymy ze swoich sukcesów, nagminnie dyskredytujemy się nawzajem w oczach innych kobiet, a co gorsza także mężczyzn. A potem się dziwimy, że nikt się z nami – kobietami nie liczy, że inni chcą decydować za nas, że tracimy nasze prawa, chociaż wcześniej same pozbawiłyśmy się wzajemnie poczucia własnej wartości.

Poezja jest kobietą

Nie ma więc chyba lepszej lektury na Dzień Kobiet niż tomik poezji napisany przez kobietę i dla kobiet. Rupi Kaur urodziła się w Indiach, ale wyemigrowała wraz z rodzicami do Toronto w Kanadzie. Ta młodziutka, 24-letnia poetka jest autorką tomiku wierszy pt. „Mleko i miód”. Jest też performerką — artystką słowa. Co ciekawe swoje wiersze publikuje, m.in. w mediach społecznościowych, np. na Instagramie. Nie wstydzi się swego ciała, kobiecości i odczarowuje tematy tabu, takie jak menstruacja. Na jej profilu i stronie internetowej można zobaczyć zdjęcia, na których pojawia się motyw okresu. A jednak te zdjęcia nie są — moim zdaniem — obrazoburcze czy nieestetyczne.

Czytaj dalej „Poezja jest kobietą    „

Opublikowany w Rozmowy

Z wizytą w onirycznym świecie Beksińskiego

Z wizytą w onirycznym świecie Beksińskiego

Od fana gier do konesera sztuki

Projekt przeniesienia dzieł Mistrza do wirtualnego świata narodził się z miłości do twórczości Beksińskiego”

– przyznaje Jakub Ruszała, pomysłodawca i inicjator De Profundis – Beksiński VR oraz Creative Director 11th DIMENSION. I dodaje, że kiedyś pracował jako desinger gier komputerowych, a bez tego doświadczenia nie byłby wstanie robić dziś takich instalacji.  Jakub przekonująco opowiada mi o swojej miłości do sztuki i wirtualnej rzeczywistości.

Beksiński to dzisiaj modne nazwisko. Ukazało się kilka książek, powstał film o  rodzinie Beksińskich…

Uprzedzę twoje pytanie. Projekt De Profundis – Beksiński VR nie powstał na fali tej mody. Prace nad nim rozpoczęły się dużo wcześniej. Z projektem powędrowaliśmy do Muzeum Historycznego w Sanoku jeszcze w 2014 roku i była to nasza pierwsza jego prezentacja. Potem wszystko na chwilę nabrało pędu. Muzeum zaakceptowało taką formę, bowiem wcześniej miało obawy, że projekt będzie grą komputerową, a nie chcieli, żeby kojarzyć malarstwo Beksińskiego bezpośrednio z taką formą rozrywki. Pierwsza wystawa odbyła się w marcu 2015 roku w Centrum Sztuki  Mościce w Tarnowie. Czytaj dalej „Z wizytą w onirycznym świecie Beksińskiego”