Opublikowany w Książki, Recenzje

Zawód: Powieściopisarz

Zawód: Powieściopisarz to książka, którą napisał Haruki Murakami – jeden z najwybitniejszych i najbardziej znanych na świecie japońskich pisarzy. Murakami należy do tych szczęściarzy, którzy nie tylko piszą prozę, ale także się z tego utrzymują. A jak wiecie nie jest to wcale takie oczywiste. Bardzo wiele osób marzy o tym, aby napisać książkę: powieść, poradnik, biografię… I nawet wielu się to udaje, ale mało kto z nich zostaje zawodowym pisarzem, czyli takim, który zarabia na swoim pisaniu i bez problemu może dzięki swej profesji płacić rachunki.

O olśnieniu

Haruki Murakami przyznaje w swojej książce, że ani przez chwilę nie marzył o tym, że zostanie poczytnym pisarzem. Ot, po prostu któregoś dnia, kiedy był już dojrzałym trzydziestoletnim mężczyzną, doznał czegoś na kształt olśnienia. Co zabawne, stało się to, kiedy oglądał mecz baseballowy. Jego ulubiona drużyna właśnie wygrywała. Murakami tak wspomina ten moment w swojej książce:

Tu i tam rozległy się oklaski. I ja wtedy bez żadnego kontekstu, bez żadnego uzasadnienia nagle sobie pomyślałem: „Tak, może mnie też uda się napisać powieść”. Ciągle jeszcze wyraźnie pamiętam, jak się wtedy czułem. Jakby coś, drążąc, spadało powoli z nieba, a mnie się udało to schwytać w dłonie.

(…)

Było rodzajem objawienia. W angielskim jest słowo epiphany – epifania. W tłumaczeniu na angielski oznacza ono trudne pojęcia jak „nagłe ukazanie się istoty rzeczy” albo „instynktowne uchwycenie prawdy”.

Haruki Murakami, Zawód: Powieściopisarz, Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA, 2017, str. 37.

Zawód_Powieścioposarz.jpg

O debiucie literackim

Murakami jak widzicie ma dość specyficzne podejście do tematu. A dalej jest już tylko ciekawiej. Kiedy go olśniło, zabrał się za pisanie swojej pierwszej powieści. Ale kiedy ją ukończył, nie był zadowolony z efektu. Dlatego zdecydował się napisać ją jeszcze raz, ale tym razem po angielsku, choć – jak twierdził – nie znał tego języka zbyt dobrze. Kiedy skończył ten etap pracy, przetłumaczył teks z angielskiego na japoński i tym razem był już bardziej usatysfakcjonowany. Ten eksperyment przyniósł bowiem nadzwyczaj ciekawy rezultat: powstał tekst napisany prostym przystępnym językiem. Jego debiutancka powieść Słuchaj pieśni wiatru otrzymała nagrodę literacką Gunzo. Murakami oczywiście nie byłby sobą, gdyby nie stwierdził, że nawet nie pamiętał, że wysłał manuskrypt na konkurs. A z kolei, kiedy dowiedział się, że jego powieść przeszła do ostatniego etapu konkursu, był pewien, że… wygra.

O pisaniu

Murakami ma dość specyficzne zdanie na temat pisania:

Mam wrażenie, że pisanie powieści nie jest zajęciem odpowiednim dla ludzi błyskotliwych. Oczywiście, do pisania potrzebny jest pewien stopień inteligencji, wykształcenia i wiedzy. Uważam, że nawet ja posiadam minimalną inteligencję i wiedzę.

Może powieść to coś takiego, że każdy z pewną dozą talentu literackiego może w życiu bez trudu choć jedną napisać? Jednocześnie mądrzy ludzie prawdopodobnie nie znajdują w pisaniu powieści zalet, które się tam spodziewali znaleźć.

(…)

Rozumiem to. pisanie powieści jest doprawdy mało efektywnym zajęciem.

(…)

Moim bardzo prywatnym zdaniem pisanie powieści jest właściwie irytująco powolną czynnością. Nie dostrzegam w nim żadnych elementów wymagających błyskotliwości. Siedzi człowiek zamknięty w pokoju i ciągle coś zmienia w tekście, myśląc: „I tak źle, i tak niedobrze”.

Haruki Murakami, Zawód: Powieściopisarz, Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA, 2017, str. 14-19

No cóż, każdy, kto para się pisaniem, z pewnością podpisze się przynajmniej pod tym ostatnim zdaniem.

O sporcie

Murakami przekonuje też, że do pisania powieści trzeba mieć niezłą krzepę, bo wielogodzinne siedzenie przy komputerze jest wyczerpujące. Poza tym, sport sprawia, że odświeża i dotlenia nam się umysł, a co za tym idzie jesteśmy bardziej kreatywni.

Zacząłem biegać, kiedy pisanie stało się moim zawodem (podczas pisania „Przygody z owcą”) i już od ponad trzydziestu lat mam nawyk prawie codziennego biegania lub pływania przez godzinę.

Haruki Murakami, Zawód: Powieściopisarz, Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA, 2017, str. 162.

Zawód: Powieściopisarz

Trzeba przyznać, że Haruki Murakamiemu nie brakuje dystansu do siebie i wykonywanego przez siebie fachu, a na dodatek ma ogromne poczucie humoru. W jego książce znajdziecie pomocne rady dotyczące pisania powieści. Murakami opowiada jak ewoluował jego styl pisania oraz jak wprowadzał do fabuły kolejnych bohaterów. Jego zdaniem dobry pisarz powinien mieć swój charakterystyczny indywidualny styl. Zdradza też, jak pracuje nad tekstem. Przyznaje na przykład, że tekst poprawia w nieskończoność, a co za tym idzie nie przepadają za nim redaktorzy w wydawnictwach. Kiedy książka jest już po składzie, Murakami nanosi kolejne, i kolejne, i kolejne… poprawki.

Haruki Murakami, Zawód: Powieściopisarz, Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA, 2017.

16 myśli na temat “Zawód: Powieściopisarz

  1. Bardzo lubię i cienię Murakamiego, ale tej pozycji jeszcze nie miałam okazji czytać. Bardzo chętnie przeczytam, a tobie jeśli jeszcze nie czytałaś polecam S. Kinga „Pamiętnik rzemieślnika” 🙂

  2. Cóż, może brakuje mi właśnie biegania, aby skończyć wreszcie pierwszą powieść.

    Jak zwykle pięknie, Kingo, z polotem i dbałością o każdy szczegół 😉

  3. Czytałem, właściwie nie dowiedziałem się niczego, czego Murakami nie powiedziałby w innych książkach lub wywiadach. Cenię jego luz, ale trzeba przyznać że niezwykle trudno zastosować jego zasady do swojego życia, jest to właściwie nierealne.

  4. Z ciekawością przeczytałem ten wpis. Przyznam się, że Murakamiego znam tylko ze słyszenia, w końcu znany pisać, trudno o niem nie słyszeć. Wygląda na to, że powinienem jednak sięgnąć kiedyś chociaż po jedną jego powieść 🙂

Dodaj komentarz