Opublikowany w Książki, Recenzje

Psi dar

O tym, że psy są inteligentne, wierne i poczciwe, nie trzeba nikogo przekonywać. Podobnie jak o tym, że mają świetny węch. Ale czy ich nosy są w stanie wywęszyć chorobę?  Claire Guest  w swojej książce Psi dar. Jak węch Daisy uratował mi życie przekonuje, że te sympatyczne czworonogi są nie tylko najlepszymi przyjaciółmi człowieka, ale mogą mu uratować życie.

Claire Guest od ponad dwudziestu lat zajmuje się szkoleniem psów. Stoi na czele fundacji Medical Detection Dogs, która szkoli psy specjalizujące się w wykrywaniu u ludzi chorób. A właściwie ich… wywęszaniu. Claire udowodniła, że psy mogą dzięki swojemu czujnemu nosowi wyczuć zapach nowotworu, czy choroby Addisona. I ostrzec przed tymi chorobami, na długo przed tym, jak pojawią się pierwsze niepokojące objawy. Okazało się też, że psy potrafią rozpoznać skoki cukru u chorych na cukrzycę, czy zbliżający się atak padaczki u epileptyków.

Claire Guest w 2012 roku została odznaczona honorowym doktoratem w uznaniu, jej wielkiego wkładu w rozwój nowych metod wykrywania chorób. Ale jej droga do tytułów, sukcesów oraz powszechnego uznania była długa i wyboista. Musiała bez przerwy konfrontować się ze sceptycyzmem zarówno środowiska medycznego, jak i trenerów psów. Ale nigdy nie zwątpiła w sens swojej pracy.

Książkę Psi dar czytałam z wielkim zainteresowaniem z kilku powodów. Autorka z wielkim uczuciem pisze o swojej wielkiej miłości do psów. Każdego psa, jaki pojawia się na jej drodze traktuje wyjątkowo i stara się dostrzec w nim potencjał. Niektóre z psów okazały się jej bratnimi duszami i pomogły przetrwać trudne dni. A tych w życiu Claire nie brakowało: rozstanie z mężem, problemy finansowe, choroba nowotworowa, a wreszcie depresja. Claire nie ukrywa, że to psy uratowały jej życie. I to w dosłownym tego słowa znaczeniu.

To właśnie ruda labradorka o imieniu  Daisy któregoś dnia zaczęła trącać nosem jej pierś. Sytuacja zaczęła się powtarzać, więc Claire zdecydowała się pójść do lekarza. Po badaniach usłyszała diagnozę: rak. W tym czasie Claire od dawna już pracowała nad tresurą psów, które wykrywały choroby onkologiczne, wąchając próbki moczu pacjentów. Wyniki doświadczeń przeszły jej najśmielsze oczekiwania. Okazało się bowiem, że psie nosy są dużo bardziej czułe niż dotąd sądzono. Odpowiednio wytresowany pies, ostrzeże człowieka przed zbliżającym się spadkiem cukru, czy atakiem padaczki. Dla cukrzyków, którzy cierpią z powodu skoków insuliny, życie z psem asystującym u boku staje się dużo łatwiejsze.  Tak stało się w przypadku jednej z rodzin, których historia opisana jest w tej książce.

– W ogóle nie spaliśmy, to było piekło – powiedziała Debby. – Wegetowaliśmy i wszystko, czym się zajmowaliśmy to utrzymywanie Cerys przy życiu. Każdego dnia szarpaliśmy się od kryzysu do kryzysu. Przez to, że brakowało nam snu, cierpiała cała nasza rodzina.

Cerys była tak wrażliwa na skoki insuliny, że ich życie kręciło się wokół glukometru. Dziewczynka spała w łóżka rodziców, żeby mogli co godzinę lub dwie badać jej krew.

Claire Guest, Psi dar. Jak węch Daisy uratował mi życie, Marginesy 2016, str. 218 str.

Ale na szczęście w ich domu pojawiła się czarna labradorka Wendy. Pies, który został tak wyszkolony, aby zostać asystentem chorej na cukrzycę osoby i się nią opiekować.

Wendy jest osobistą opiekunką Cerys, śpi obok jej łóżka i wstaje w nocy, żeby obudzić Debbie lub Hywela, jeżeli poziom glukozy we krwi ich córki odbiega od normy. Alarm podnosi dwa lub trzy razy w tygodniu – ogromna różnica, która zmieniła ich życie i dzięki której odzyskali szczęście wynikające ze zwyczajności. Umiejętności Wendy są niezwykłe.

Claire Guest, Psi dar. Jak węch Daisy uratował mi życie, Marginesy 2016, str. 219 str.

To jedna  wielu niezwykłych historii opisanych w tej książce, ale nie chcę Wam odbierać przyjemności czytania, więc nie będę ich tu przytaczać. Zamiast tego gorąco zachęcam Was do lektury.

Za udostępnienie książki Claire Guest, Psi dar. Jak węch Daisy uratował mi życie dziękuję wydawnictwu Marginesy.

9 myśli na temat “Psi dar

  1. Książkę muszę koniecznie przeczytać.Zawsze towarzyszyły mi psy. Kocham je miłością niezmienną. W tej chwili mam cztery i sama nie wiem, który jest mi najbliższy. Chyba wszystkie, bo wszystkie są wyjątkowe. Mądre, wierne i po prostu bardzo kochane.
    Pozdrawiam serdecznie

  2. Psy są bardzo inteligentne, posiadają bardzo wiele zdolności jakich byśmy się po nich nie spodziewali. Sam kicham te zwierzęta, pewnie dlatego lubię literaturę ich dotyczącą. Ta książka, wydaje się być jedną z tych, wartych uwagi.

  3. Słyszałam o tym, że psy są opiekunami chorych na cukrzycę, ale że na nowotwory? To bardzo budujące, jeśli faktycznie prawdziwe. A mniemam, że jest. To musi być ciekawa książka:)

    1. Myślę, że prawdziwe. Ten instytut przeprowadza bardzo wnikliwie badania. Zdobyli nawet zaufanie rodziny królewskiej, która wspiera ich działania. A że wciąż nie wykorzystuje się takich odkryć na szeroką skalę? Chyba chodzi tu głównie o medyczne lobby…

Dodaj komentarz