Opublikowany w Książki, Recenzje

Warzywa są ważne. Zrób im miejsce na talerzu.

Warzywa są zdrowe, kolorowe i ładnie się prezentują na talerzu. Konia z rzędem temu, kto ma cierpliwość, żeby na co dzień przyrządzać jarskie albo wegańskie dania. Staram się jednak, żeby na naszym rodzinnym stole gościło jak najwięcej warzyw i owoców. Niestety, nie przepadam za pitraszeniem, a moja ułańska fantazja kończy się, kiedy przekraczam próg kuchni. Buszując w sklepie, zawsze sięgam po te same produkty.  W moim koszyczku musi się znaleźć rukola, pomidorki koktajlowe, ewentualnie malinowe, brokuł, ulubione warzywo milleniasów – awokado, cukinia, jabłka oraz pomarańcze i marchew – na sok. Sezonowo: melon, borówki amerykańskie, truskawki, maliny. Od jakiegoś czasu kupuję też bataty, bo można z nich zrobić dietetyczne frytki. Pomidory jemy z mozzarellą, awokado z solą i pieprzem, a brokuł ugotowany na parze. Jednym słowem nuda.

Biblia wegan

Ucieszyłam się więc, kiedy w moje ręce wpadła książka Marty Dymek „Nowa jadłonomia. Roślinne przepisy z całego świata”.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Nowa jadłonomia. Roślinne przepisy z całego świata

To potężne  i pięknie wydane tomisko może być źródłem wielu inspiracji dla wszystkich tych osób, które preferują kuchnię roślinną. Marta Dymek uwielbia egzotyczne wojaże do dalekich zakątków naszego globu. Zwiedziła między innymi Wietnam, Tajlandię, Koreę, Indie, Bałkany, Maroko, a z każdej z takich podróży przywozi kolejne ciekawe przepisy. Jak sama przyznaje we wstępie do swojej książki, najbardziej interesowały ją nowe sposoby na przygotowanie znanych warzyw.

Nowa_Jadłonomia.JPG
Nowa jadłonomia. Roślinne przepisy z całego świata jest pięknie wydana

Książka jest podzielona na rozdziały: Śniadania, Małe dania, Zupy, Duże dania, Desery, Napoje, Przepisy podstawowe. Muszę przyznać, że najbardziej zainteresował mnie ten pierwszy rozdział. Pieczywo jadam okazjonalnie, produktów nabiałowych unikam, więc zawsze mam problem, co przygotować na śniadanie.

Pora na smalec z porów

Najczęściej po prostu piję kawę, a coś konkretnego zjadam dopiero koło południa. W książce Marty nie brakuje ciekawych pomysłów na smaczne owsianki, gryczanki, ryżanki, buraczaną granole, czy foux gras – nie mylić… z foie gras.  Foux gras to pyszna pasta z pieczarek. Ci, którzy tęsknią za smakiem chleba ze smalcem, ale są weganami, ucieszą się z przepisu na smalec z porów i gruszek. Mnie przypadł do gustu pomysł przyrządzenia awokado z kokosowym bekonem. Niektóre nazwy potraw trochę zaskakują, bo nawiązują do smaków znanych z tradycyjnej kuchni.

Nowa_Jadłonomia_książka.JPG
Nowa jadłonomia. Roślinne przepisy z całego świata to nowa biblia wegan

Przyznam szczerze, że choć przepisy wydają się proste, to nie podjęłam się wyzwania samodzielnego przygotowania dań. Ale znalazłam dla siebie kilka inspiracji – przede wszystkim postanowiłam wypróbować kilka polecanych w książce przypraw, którym zresztą poświęcono sporo miejsca. Niektórych przypraw nie znałam, o innych zapomniałam. Dokupiłam więc biały pieprz, wędzoną sproszkowaną paprykę, gałkę muszkatołową, gram masalę, którą Marta poleca do przyprawienia ryżanki jako alternatywę dla cynamonu. Planuję też poszukać płatków drożdżowych, które podobno świetnie imitują smak sera. Do mleka kokosowego nie musi mnie nikt przekonywać, bo używam go od dawna zamiast śmietany, np. dodając do zup kremów, ale też sosów i deserów.

hummus.jpg
Hummus i awokado – mój ulubiony zestaw śniadaniowy

Od jakiegoś czasu pasjami przyrządzam humus. W Nowej jadłonomii przeczytałam, że pastą tahiną, którą dodaje się właśnie do hummusu, można też doprawić zupę krem z pietruszki. Często robię krem z białych warzyw, więc już zdążyłam wypróbować jak smakuje z dodatkiem tej niezwykłej pasty sezamowej. Zupa okazała się pyszna!

Je się oczami

„Nowa jadłonomia. Roślinne przepisy z całego świata” jest pięknie wydana. Apetyczne zdjęcia sprawiają, że czytelnik głodnieje po przejrzeniu zaledwie kilku stron. Ta książka bez wątpienia ma szansę stać się kulinarną biblią wegan. Nie brakuje tu oryginalnych przepisów na egzotyczne potrawy, a także ciekawych rad, które ułatwią pracę w kuchni. Na końcu książki znajdują się Przepisy podstawowe – są to receptury na dania bazowe, np. bulion warzywny, czy dodatki, np. wegański majonez. Przepisy są napisane w sposób przejrzysty, konkretny i bardzo przystępny. Na początku książki znajdują się informacje dotyczące, m.in. przypraw, olejów oraz suchych składników wraz z podaną orientacyjną ceną. Nie zabrakło też charakterystyki najważniejszych sprzętów kuchennych oraz tabeli miar kuchennych.

Warto wiedzieć, że Marta Dymek prowadzi bloga www.jadlonomia.pl, gdzie prezentuje oryginalne receptury na wegańskie dania. Wydała też książkę pt. Jadłonomia. Kuchnia roślinna – 100 przepisów nie tylko dla wegan, która szybko stała się bestsellerem. Jest też gospodynią programu Zielona rewolucja Marty Dymek na antenie Kuchni+.

Za udostępnienie książki Marty Dymek „Nowa jadłonomia. Roślinne przepisy z całego świata” dziękuję Wydawnictwu Marginesy.

22 myśli na temat “Warzywa są ważne. Zrób im miejsce na talerzu.

  1. Warto jeść warzywa, najlepiej te sezonowe, najsmaczniejsze. A czasem można poszaleć i przyrządzić z nich coś zupełnie innego, niż dotychczas! Najlepiej coś w miarę szybkiego, bo nie przepadam za długim siedzeniem w kuchni 😉

  2. Zerknę na bloga, może kiedyś po książkę. W sumie to tak naprawdę przepis potrzebny mi, tak jak Tobie, do inspiracji właśnie, reszta to taka trochę improwizacja, coś tam dorzucę do starego przepisu. Ale zdecydowanie przydałoby mi się trochę poszperać i przełamać nudę, no i szczególnie przy śniadaniach, jakoś nie mam wprawy w tych wszystkich owsiankach.

    1. No właśnie – jest tak jak piszesz, chodzi o to, żeby przełamać nudę. Ja jestem – jak sądzę – dość kreatywna, ale akurat nie w kuchni 🙂

  3. „Moja ułańska fantazja kończy się, kiedy przekraczam próg kuchni.” – piękne zdanie :). Mam tak samo, kuchnia to wciąż dla mnie terra incognita. Tym bardziej że mój mąż wspaniale gotuje, zatem nie motywuje do rozwoju w tym kierunku :). Recenzja bardzo ciekawa, a książkę warto mieć choćby ze względu na jej walory estetyczne.

  4. Lubię próbować nowe przepisy i zainteresowałaś mnie tą książką. Ja tak samo jak Ty – ciągle kupuję te same produkty, więc jest to inspiracja do wprowadzenia nowych warzyw do jadłospisu 🙂

  5. O tej książce słyszałam już wcześniej, ale Twoja recenzja nieprawdę bardzo mnie zachęciła do zakupu ! Ten smalec z porów musi być genialny:)

  6. Twoja recenzja jest świetna, słyszałam już o książce Marty i zawsze pochlebne opinie. Wygląda na to, że chyba ją muszę kupić. Pozdrawiam

  7. Przyprawa wędzona papryka jest super 🙂 dodaje gdzie się da. A warzywa bardzo lubię jeść surowe, wtedy zachowują najwięcej wartości odżywczych

  8. Z przykrością stwierdzam, że warzywa jem jak ktoś mi je podsunie pod nos, ale żeby samemu sobie nałożyć, to kiepsko. Zazwyczaj ograniczam się wtedy do surówki. Jednak pracuję nad tym żeby więcej warzyw w swojej diecie umieścić.

  9. Bardzo lubię korzystać z bloga Jadłonomii <3 Całkiem niedawno odkryłam tam najlepszą na świecie ciecierzycę po bretońsku <3 Książki nie mam odwagi kupić, bo boję się, że skończy się jak z poprzednimi kucharskimi – będę zaglądać po 3-4 przepisy, ale przez większość czasu będzie się po prostu kurzyć 🙁

Dodaj komentarz