Opublikowany w Książki, Recenzje

Autos znaczy sam…

Kwiecień jest Światowym Miesiącem Wiedzy na Temat Autyzmu. A co Wy wiecie o tym zaburzeniu? 

Wyraz autyzm wywodzi się z języka greckiego – pochodzi od słowa autos, a oznacza sam. Autyzm nie jest chorobą, ale zaburzeniem. Osoby autystyczne nieco inaczej postrzegają świat i rzeczywistość.

Zamiast przytaczać skomplikowane definicji tego zaburzenia, wolę Wam polecić kilka książek, które przybliżą ten temat. A przeczytałam ich naprawdę sporo. Jeżeli chcecie dowiedzieć się czegoś więcej o autyzmie to powinniście sięgnąć po książkę „Autyzm. Wyjaśnienie tajemnicy”, którą napisała Uta Frith, a w Polsce ukazała się nakładem Gdańskiego Wydawnictwa Psychologicznego.

Autorka w swojej książce wyjaśnia, że to zaburzenie towarzyszy ludzkości od wieków, ale początkowo nie było tak nazywane. Wiadomo to wszystko dzięki tzw. diagnostyce historycznej.

W rozdziale „Lekcje historii” podaje przykłady historycznych osób, które prawdopodobnie miały autyzm, a ich przypadki zostały dobrze opisane. Wymienia także postaci, które znamy z literatury i filmu –  m.in. Sherlocka Holmes’a, Mr Spocka i komandora Date z „Star Treka” . Ten ostatni jest moim ulubionym bohaterem – może dlatego, że mam sentyment do tego serialu.

Komandor Data był androidem, ale chciał zrozumieć ludzi, którzy byli dla niego niezwykle zagadkowymi istotami. Chaotyczni, emocjonalni, sentymentalni, nieprzewidywalni byli całkowitym zaprzeczeniem logicznych i uporządkowanych robotów. Data aktualizował więc swoje oprogramowanie z nadzieją na to, że wreszcie zrozumie ludzkie istoty. 

Uta Frith próbuje też przybliżyć, jakie są główne wyznaczniki autyzmu. Pisze m.in. na temat „ślepoty na stany umysłu”, czyli nieumiejętności odczytywania przez osoby z autyzmem tego, co inni ludzie myślą, czują i jakie mają intencje.

Zespół Aspergera  jest   zaburzeniem ze spektrum autyzmu. Niektórzy twierdzą, że to łagodniejsza odmiana autyzmu, inni – że to odmienny styl poznawczy. Mnie podoba się to drugie określenie.

Czy osoby z zespołem Aspergera to przybysze z odległej planety? Kiedyś tak myślałam, stąd nazwa mojego poprzedniego bloga: planetaaspi. Kilka lat temu bardzo zainteresowałam się tym tematem! Ale teraz sądzę, że określenie osób autystycznych kosmitami jest krzywdzące i niewłaściwe. Uważam, że zarówno apoteozowanie autyzmu, jak i jego demonizowanie to kiepski sposób na zwiększenie społecznej świadomości. Nie wszyscy autyści to geniusze z intelektualnym potencjałem na miarę Alberta Einsteina (prawdopodobnie miał zespół Aspergera). Najczęściej to zwyczajni ludzie, którzy po prostu nieco inaczej postrzegają świat.

K. Hoopmann Wszystkie koty mają zespół Aspergera, Wydawnictwo Linia, 2012.

Podobno Wszystkie koty mają zespół Aspergera, a przynajmniej tak brzmi tytuł książeczki K. Hoopmann, która ukazała się nakładem wydawnictwa Linia. Autorka w prosty i przystępny sposób wyjaśnia, czym jest zespół Aspergera. I przekonuje, że osoby z tym zaburzeniem wiele łączy z kotami, bo tak jak mruczki chodzą własnymi drogami, nie są zbyt wylewne w okazywaniu uczuć, mają wrażliwe zmysły, lubią patrzeć na świat z pewnego dystansu, są indywidualistami. Książka jest pięknie wydana i opatrzona zabawnymi zdjęciami kotów.

P4022467.JPG
Nasz kot nie jest duszą towarzystwa, podobnie jak osoby z zespołem Aspergera woli patrzeć na świat z dystansu

Aaron Likens, autor powieści „Odnaleźć Kansas” jest osobą z zespołem Aspergera.   Zawsze czuł, że jest inny niż jego rówieśnicy, ale zaburzenie zdiagnozowano u niego dopiero, kiedy miał dwadzieścia lat. To wtedy postanowił zacząć spisywać swoje doświadczenia i trudności, na które napotykał od dziecka. Czytając jego książkę, możemy lepiej zrozumieć świat osób z zespołem Aspergera.

p4042531.jpg
Aaron Likens Odnaleźć Kansas, Wydawnictwo eSPe, Kraków 2012

Kolejną autobiograficzną książką, jaką chciałam Wam polecić jest „Patrz mi w oczy. Moje życie z zespołem Aspergera” pióra  Johna Eldera Robisona. U jej autora ZA stwierdzono, kiedy był czterdziestolatkiem. Aż trudno uwierzyć, że nikt wcześniej na to nie wpadł. Robinson był trudnym dzieckiem – małym ekscentrykiem, który wypowiada się niespójnie, a na dodatek nie patrzy rozmówcy w oczy.

Ale miał też niezwykły talent, potrafił wizualizować dźwięki! Jako młody chłopak zaczął więc pracować dla słynnego zespołu rockowego KISS jako projektant wzmacniaczy, efektów dźwiękowych oraz płonących ogniem gitar. Z jego usług korzystały również zespoły Pink Floyd, Judas Priest, Talking Heads.

p4042526.jpg
J.E. Robison, Patrz mi w oczy, Wyd. Biała plama, Warszawa 2013

Gorąco Was zachęcam, żebyście sięgnęli po powyższe lektury, bo dzięki nim łatwiej Wam będzie zrozumieć sposób postrzegania świata przez osoby autystyczne. Więcej tytułów lektur oraz propozycje filmów, w których został poruszony problem autyzmu znajdziecie na mojej stronie:
https://planetaaspi.wordpress.com

 

15 myśli na temat “Autos znaczy sam…

    1. haha 🙂 no tak to ujęłaś, jakbyś wartościowała ten „jakiś zespół” :), w tym przypadku zespół Aspergera. Może za mało miejsca poświęciłam na wyjaśnienie, co mam na myśli. No cóż, często mówi się, że osoby z ZA są indywidualistami, chodzą własnymi ścieżkami, nie lubią tłumu. Oczywiście można być indywidualistą i nie mieć ZA.

  1. Bardzo wartościowy wpis, mam znajomego chłopca, który ma „odmienny styl postrzegania” i obserwuje jak się rozwija. Dobrze, że o tym się pisze.

  2. Moja pasja jest zdrowe zywienie i jego wplyw na jakosc zycia i wczoraj przy niedzieli sobie siedzialam i czytalam ksiazke, ktora przywiozlam z targow z Londynu. Ksiazka napisana przez Patrick Holford jego ostatnia najnowsza ksiazka. Pisze tam o dzisiejszej pszenicy i jak jedzenie jej ma sie miedzy innymi do autyzmu i co ciekawe ma sie ogromnie niefajnie.

  3. Niewiele wiem o tej chorobie, bo tak naprawdę zgłębiamy wiedzę, kiedy problem bezpośrednio nas dotyczy. w rodzinie szwagra jest chłopiec chory na autyzm.

  4. Z autyzmem spotkałam się do tej pory tylko raz. Mocno powiedziane „spotkałam”, bo po prostu takie dziecko było w jednym z odcinków „Superniani”, którą oglądałam pod kątem radzenia sobie z dziećmi na korepetycjach. Fakt, że kobieta wtedy całkiem fajnie wprowadziła rodziców w ten trudny świat ich dziecka. Nie zagłębiałam się w temat głębiej, ale sporym zaskoczeniem w Twoim artykule jest dla mnie informacja, że nawet Sherlock Holmes cierpiał na tę przypadłość. Pozdrawiam!

  5. Autyzm to zaburzenie coraz bardziej nagłaśniane i coraz bardziej dostrzegane przez społeczeństwo. Dobrze, że wzrasta jego świadomość, bo niektórzy nie potrafią odzielić zwykłych zachowań np. u dzieci od ich autentycznych zaburzeń ze szkodą dla jednych i drugich. Bardzo wartościowy wpis.

  6. Kiedyś czytałam książkę Jodi Picoult pt. W naszym domu. Bohaterem jest chłopiec z zespołem Aspergera. To powieść, ale ta przypadłość została w niej drobiazgowo opisana. Bardzo ciekawy artykuł Kinga, chętnie przeczytam którąś z książek. Pozdrawiam

  7. Ciekawe pozycje, na pewno wiele wnoszące w życie. Niestety, nadal wiele osób nie interesuje się czym jest autyzm i ZA, a później wyśmiewają i oceniają takie osoby. Ważne, by o tym pisać i mówić, bo one są i będą, a im więcej ludzkiej świadomości, tym więcej życzliwości, której w dzisiejszych czasach tak bardzo brakuje 🙂

    Pozdrawiam
    Żaneta z http://www.epokadumania.blogspot.com

  8. Polecam Ci, jeśli nie czytałaś, dwie książki z wydawnictwa Nasza Księgarnia – „Billy, kot, który ocalił moje dziecko” i „Niezwykły talent Iris Grace”. Bohaterami obu są dzieci autystyczne i co ciekawe, zaczęły się rozwijać i lepiej komunikować ze światem i spokojniej odbierać bodźce dopiero w momencie, gdy w ich domach zamieszkały koty, które stały się ich przewodnikami w świecie. Obie książki są niezwykle wzruszające…
    Kiedyś miałam propozycję terapii dzieci autystycznych (jestem logopedą z wykształcenia), ale musiałam zrezygnować, bo nie mogłam pogodzić dodatkowej terapii z pracą na etacie.
    Świetny wpis, zapisuję tytuły książek. O książce Uty Frith słyszałam na studiach:-)

  9. Dziękuję za ten wpis! To wspaniałe, że literatura porusza tak ważne tematy, to jeszcze wspanialsze, że są ludzie którzy nie boją się czytać takich książek i o nich opowiadać! Osobiście tylko raz poznałam osobę z Zespołem Aspergera i… wiele tej osobie zawdzięczam.

  10. Bardzo fajne zestawienie książkowe, chętnie sięgnę po niektóre pozycje. Dopisałabym do listy jeszcze książki Temple Grandin (jest też o niej film, nie pamiętam niestety tytułu).
    I koniecznie zobaczcie ten spot: https://www.youtube.com/watch?v=UHKKXG0ivRE
    Tegoroczne dzieło fundacji JiM. Występują wspaniali, inspirujący ludzie [i zdecydowanie nie przypominają przybyszów z innej planety;) ].
    Pozdrawiam ciepło.

    1. Książkę Temple Grandin znam, film widziałam – bardzo ciekawe. Spot też znam i dzięki, że ten link tu podałaś – warto, żeby każdy zobaczył ten filmik. Piękne jest to, co mówią, ci ludzie 🙂

Dodaj komentarz