Opublikowany w Filmy, Recenzje

Pokot.Recenzja subiektywna

Czym jest „Pokot” w reżyserii Agnieszki Holland i Kasi Adamik? Thrillerem, kryminałem, przypowieścią, parabolą, ekologicznym moralitetem, ekranizacją książki Olgi Tokarczuk, kinem społecznie zaangażowanym, czarną komedią, a może bajką? Nie wiem. Można porównać ten film do „Antychrysta” Larsa von Triera, bo przyroda w nim jest taka surowa, drapieżna, bezwzględna.

r-palka_241015-13
Fot. Robert Pałka/ Mat. prasowe Next-film

Można szukać analogii z kinem Jana Jakuba Kolskiego, bo chwilami ta nie znająca kompromisów natura jest przecież sielska i anielska, jakby była stworzona ręką jakiegoś solarnego bóstwa. Można nawet ten film porównać do „Kill Bill” Quentina Tarantino, wszak główna bohatera filmu Holland, podobnie jak Panna Młoda, sama postanawia wymierzyć sprawiedliwość. Można wreszcie okrzyknąć Agnieszkę Mandat — odtwórczynię głównej roli, polską Meryl Streep. Wszak rola to niezwykła, wielowymiarowa i dojrzała. Można – tylko po co.

r-palka_180116-96
Fot. Robert Pałka/ Mat. prasowe Next-film

Babskie gadanie…

Intuicja mi mówi, że ten film nie jest tak jednoznaczny i oczywisty jak się pozornie wydaje. Łatwo go wrzucić do jednej z wielu szufladek, w zależności od tego, do którego światopoglądu nam bliżej. Krytycy i widzowie już się podzieli na tych, którzy się tym filmem zachwycają i na tych, którzy nie zostawiają na nim suchej nitki. W Polce to nic nowego. Wszak – jak mówi główna bohatera „Pokotu” – jedyny sport, który nie jest w stanie podzielić Polaków to… grzybiarstwo.

r-palka_050615-3
Fot. Robert Pałka/ Mat. prasowe Next-film

Ja jestem gdzieś pośrodku – nie umiem powiedzieć, czy „Pokot” mi się podobał, czy nie, ale pozostawił we mnie wiele pytań, a chyba tak właśnie jest w przypadku dobrych filmów. Zresztą, film to nie zupa pomidorowa… nie trzeba jej lubić.

Zacznijmy od fabuły…

Akcja filmu rozgrywa się w Sudetach. Główna bohaterka to emerytowana pani inżynier — Janina Duszejko. Kobieta mieszka samotnie w leśnej głuszy. Nie je mięsa i interesuje się ezoteryką. Sądzi, że z urodzeniowego horoskopu można wiele wyczytać o człowieku. Do pobliskiego miasteczka, w którym pracuje kilka godzin w tygodniu jako nauczycielka języka angielskiego, jeździ wysłużonym jeepem. Jej najbliższe przyjaciółki to dwie suki. Któregoś dnia ukochane psy znikają.

R.Palka_221015-11.jpg
Fot. Robert Pałka/ Mat. prasowe Next-film

Duszejko rozpoczyna poszukiwania zwierzaków, ale domyśla się, że mogły paść ofiarą miejscowych myśliwych. Z tymi ostatnimi kobieta ma od dawna na pieńku. Duszejko kocha przyrodę i żyje z nią w zgodzie, dlatego trudno jej znieść fakt, że zwierzęta są zabijane w tak okrutny sposób. Myśliwi zastawiają na nie sidła, polują także poza sezonem łowieckim, a są i tacy, którzy trzymają je w klatkach, w tragicznych warunkach, aby pozyskiwać z nich futra.

r-palka_180116-74
Fot. Robert Pałka/ Mat. prasowe Next-film

Wkrótce w okolicy dochodzi do serii dziwnych morderstw. Ofiarami zawsze są myśliwi, którzy giną w okrutny sposób. Wszystko wskazuje na to, że sprawiedliwość wymierzają same zwierzęta. Świadczą o tym ślady zbrodni pozostawione przy ofiarach — szczątki zwierzęcych kości czy odciski kopyt na śniegu… Duszejko chce zrozumieć, kto jest odpowiedzialny za morderstwa i sama angażuje się w śledztwo. Nikt nie bierze jednak słów starszej, nieco zwariowanej kobiety poważnie.

R.PALKA_180116-61.jpg
Fot. Robert Pałka/ Mat. prasowe Next-film

Wiedźma wie…

Duszejko — dojrzała kobieta z rozpuszczonymi włosami — kojarzy mi się z postacią czarownicy, wiedźmy, znachorki. Mieszka samotnie w pobliżu lasu, rozmawia ze swoimi ukochanymi psami, wita o poranku słońce niczym wyznawczyni solarnego bóstwa. Jest synonimem mądrości i nieco wybujałej kobiecości — nie wstydzi się swego ciała, seksualności, przeczuć. Mężczyzn przy sobie nie zatrzymuje, ale może dlatego przyciąga. Potrafi stawiać horoskopy, ale ma też dar widzenia jakby poza czasem i przestrzenią. Zna się na ludziach — każdego potrafi szybko rozszyfrować. Jednym słowem – wariatka. Współczesna Kasandra, której nikt nie wierzy.

r-palka_241015-6
Fot. Robert Pałka/ Mat. prasowe Next-film

To nie jest kraj dla (starych) kobiet…

Mężczyźni w filmie Holland rządzą, nauczają — jak ksiądz z ambony, pouczają — jak komendant policji, polują i dzielą łupy. Ofiarami są nie tyko zwierzęta, ale i bezbronne kobiety, których rolę sprowadza się do nieszkodliwych wariatek, kochanek, utrzymanek, czy neurotycznych żon. Kobiety w filmie można policzyć na palcach jednej ręki. Te najważniejsze to Duszejko (świetnie zagrana przez Agnieszkę Mandat), „Dobra Nowina” (Patrycja Volny) oraz Żona prezesa (Katarzyna Herman).

Są wreszcie jeszcze suczki głównej bohaterki, które ona traktuje jak najlepsze przyjaciółki.

I wszystkie one są obiektami męskich „gier i zabaw”. Podobnie jak w XVII wiecznej myśliwskiej piosence Pojedziemy na łów, która jest muzycznym lifemotivem filmu.

Aż tam biegnie panna, panna,
Towarzyszu mój!
Puszczaj charty ze smyczą,
Niechaj pannę uchwycą,
Towarzyszu mój!

r-palka_190116-25
Fot. Robert Pałka/ Mat. prasowe Next-film

A teraz się dzielmy, dzielmy,
Towarzyszu mój!
Tobie zając i sarna,
A mnie soból i panna,
Towarzyszu mój!

r-palka_160615-10
Fot. Robert Pałka/ Mat. prasowe Next-film

W przyrodzie nic nie ginie…

…i musi być zachowana równowaga. To co jest spychane na margines, zagłuszane, zamiatane pod dywan — wcześniej czy później będzie się domagać wyrównania rachunku krzywd i wypłynie spod powierzchni niczym lawa. Kobiecość jak drożdże garuje i kipi, zwłaszcza jak trafi na podatny grunt. A nic tak nie użyźnia gleby jak pot i łzy kobiet. Janina Duszejko odradza się jako silna, przebiegła kobieta, która sama postanawia wymierzyć sprawiedliwość i staje w obronie najsłabszych.

r-palka_020615-5
Fot. Robert Pałka/ Mat. prasowe Next-film

Po swojej stronie barykady ma też mężczyzn — co ciekawe takich, którzy nie wyparli się swego kobiecego pierwiastka. Wśród jej sojuszników jest Dyzio (Jakub Gierszał) — nieporadny informatyk, introwertyk i epileptyk, Świętopełek Świerszczyński (Wiktor Zborowski) — skrzywdzony chłopiec w ciele olbrzyma, poczciwy i dobroduszny grzybiarz oraz Borys Sznajder (Miroslav Krobot) — entomolog, włóczykij, miłośnik przyrody i leśny kochanek.

r-palka_250615-4
Fot. Robert Pałka/ Mat. prasowe Next-film

Polska to nie bajka…

Na poły baśniowy, odrealniony świat okazuje się fikcją, bo tajemnicze, niemal paranormalne morderstwa można rozumowo wytłumaczyć. Kiedy już wydaje się, że wszystkie zagadki kryminalne zostały rozwiązane, a złudzenia odebrane. Kiedy już wydaliśmy sądy. Oceniliśmy, odsądzając od czci i wiary Duszejko i chcieliśmy budować stos, wszak na nim jest miejsce dla czarownic, Agnieszka Holland robi nam niespodziankę. Reżyserka funduje nam bajkową, oniryczną scenę finałową, kwestionując logikę. Okazuje się, że przez cały czas widzowie byli wodzeni za nos. I już nic nie jest oczywiste. Nie wiadomo, czy śmiać się, czy płakać. Czy to koniec, a może początek i nadzieja na nowe rozdanie?

r-palka_130615-16
Fot. Robert Pałka/ Mat. prasowe Next-film

filmok

W filmie główną rolę zagrała Agnieszka Mandat i zrobiła to koncertowo. Wykreowana przez nią postać Janiny Duszejko jest bohaterką wielowymiarową, ciekawą i niejednoznaczną, a postać dojrzałej kobiety ukazana została w niesztampowy sposób. Na planie oglądamy też plejadę polskich gwiazd: Witolda Zborowskiego, Borysa Szyca, Andrzeja Grabowskiego, Tomasza Kota, Marcina Bosaka oraz Katarzynę Herman. Nie zabrakło również młodych aktorów, a wśród nich pojawiły się takie nazwiska jak Jakub Gierszał oraz Patrycja Volny.

Świetną robotę zrobili realizatorzy zdjęć, którym z powodzeniem udało się oddać surowe piękno natury.

Na uwagę zasługują także dialogi – chwilami zabawne, kiedy indziej ocierające się o humor absurdu, ale bez wątpienia dające do myślenia.

Mówi się, że ten film już podzielił Polaków. I rzeczywiście – jednym się podoba, innym wcale. Kto wie – może to jest właśnie klucz do zrozumienia tego filmowego przekazu? Być może Pokot powstał właśnie dlatego, aby unaocznić dychotomię naszego społeczeństwa?

Scenariusz do filmu Pokot powstał na motywach powieści Prowadź swój pług przez kości umarłych Olgi Tokarczuk.

Reżyseria: Agnieszka Holland
Scenariusz: Olga Tokarczuk, Agnieszka Holland
Premiera: 24 lutego 2017

Kulisy filmowego planu:

r-palka_010615-21
Fot. Robert Pałka/ Mat. prasowe Next-film
r-palka_140116-41
Fot. Robert Pałka/ Mat. prasowe Next-film

Materiały prasowe – fotosy z filmu udostępnił Next-film za co serdecznie dziękuję. 

Autor:

Piszę i skreślam. Więcej skreślam, niż piszę

20 myśli na temat “Pokot.Recenzja subiektywna

  1. Powinnaś pisać, pisać, pisać. Masz talent, czyta się ciebie świetnie (wiem, że się powtarzam, ale naprawdę za każdym razem mi to przychodzi do głowy). Dzięki za tę recenzję. Ostatnio opowiadała mi o tym filmie przyjaciółka, która miała mieszane uczucia – uznała film za dobry, ale nie do końca potrafiła przekazać jego przesłanie, sens nakręcenia, nazwać gatunek. Ty to zrobiłeś śpiewająco. Agnieszkę Mandat bardzo lubię, pamiętam ją ostatnio z serialu, gdzie grała z Malgorzatą Braunek (Rozlewisko), była jej niepełnosprawną umysłowo siostrą – była podporą serialu, wspaniale grała. Nie dziwię się, że mistrzowsko zagrała tę, też trudną rolę.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Dziękuję 🙂 Miło czytać takie słowa. Jeżeli chodzi o film „Pokot”, to także miałam z nim problem – wprowadza zamęt, rodzaj konfuzji. Nie mogłam po prostu usiąść i napisać tej recenzji, najpierw musiał do mnie ten filmowy obraz dotrzeć, zmacerować się. Zdaje sobie sprawę z tego, że moja interpretacja tego filmu jest specyficzna – uchwyciłam w niej jeden z aspektów: problem wykluczenia i słabszych. To takie kobiece spojrzenie na ten film i bardzo subiektywne.

      Polubione przez 1 osoba

  2. Uwielbiam takie chłodne kolory, jak na tych kadrach, które wrzuciłaś.

    Długo nosiłem się z zamiarem przeczytania powieści Tokarczuk, ale po „Podróży ludzi księgi” i „Prawieku(…)” na zamiarach się skończyło. Co do filmu, cóż, chętnie rzuciłbym okiem, zwłaszcza po tak soczystej recenzji 🙂

    Lubię to

  3. Zastanawiałam się, czy wybrać się na ten film.. Teraz już wiem, że muszę go zobaczyć 🙂 Dobrze, że coraz częściej na ekrany kin wchodzą produkcje inne niż polskie głupawe pseudo komedie – jak to miało miejsce kilka ostatnich lat. Pozdrawiam!

    Polubione przez 1 osoba

  4. Widziałam trailer filmu i bardzo mnie zainteresował, a teraz czytam Twoją recenzję (która jest, swoją drogą, naprawdę dobra i rzetelna) i mimo, że nie jest ona do końca pochwalna (czy można tak powiedzieć o recenzji?), to zachęciła mnie jeszcze bardziej! 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  5. Bardziej zainteresowała mnie książka, niż film – tak już mam. Jeżeli miałabym oglądać film, to tylko po przeczytaniu pierwowzoru. Ja mam pewien problem z polskimi firmami, rzadko mi się podobają. Jej dna Holland juz mi pokazała, że potrafi je robić, wiec może jednak kiedyś go obejrzę, a wtedy będę mogła się opowiedzieć, czy jestem wśród zwolenników, czy przeciwników, a może będę jak Tu – pośrodku.

    Polubione przez 1 osoba

  6. Też niedawno napisałam o „Pokocie”. I widzę, że nasze opinie są zbieżne. Fajnie, że powstają filmy, z których „z czymś” wychodzimy – i ten właśnie taki jest. Super, że zwróciłaś uwagę na ten cały „męski świat”, który twardą ręką rządzi domem, lasem i relacjami. Świetny tekst!

    Lubię to

  7. Bardzo podobał mi się „Pokot”, piękne zdjęcia, świetne aktorstwo i fabuła. Przyroda raz sielska, wręcz idylliczna, innym razem groźna. W „Antychryście” jest ona przede wszystkim złowroga, skierowana przeciwko człowiekowi. W „Pokocie” baaaardzo raziła mnie rola Jakuba Gierszała. Postać była tak irytująca, że nieznośna, podobna do roli jaką odegrał w „Milion dolarów”.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s