Opublikowany w Książki, Recenzje

Wplątani w grę pozorów

Jak zrecenzować kryminał, żeby nie odbierać czytelnikowi przyjemności płynącej z lektury i nie zdradzić zbyt wielu szczegółów? Trudne zadanie, ale spróbuję…

„Paradoks” to debiut literacki Igora Brejdyganta. Początkowo dziwiłam się, że człowiek bardzo sprawnie posługujący się piórem, tak długo zwlekał z napisaniem swojej pierwszej książki.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Do tej pory znany był przede wszystkim jako scenarzysta, reżyser, producent, a nawet aktor. To właśnie on jest autorem scenariusza do serialu „Paradoks”, w którym główną rolę zagrał nieoceniony Bogusław Linda. Rozmowa z Igorem Brejdygantem pozwoliła mi zrozumieć jego motywacje. (Wywiad z autorem „Paradoksu” już wkrótce na blogu).

Często bywa tak, że jakieś dzieło literackie tak bardzo zafascynuje filmowców, że staje się ono kanwą do powstania scenariusza. Tym razem było odwrotnie – powieść powstała na motywach scenariusza do serialu „Parados”. W książce znalazło się jednak mniej opowieści, bo tylko pięć — odpowiadających pierwszym epizodom z serialu. Nie zabrakło także historii nadrzędnej, wokół której zawiązana jest cała fabuła.

Duet głównych bohaterów to Marek Kaszowski — inspektor Komendy Głównej Policji oraz podkomisarz Joanna Majewska — funkcjonariuszka Biura Służby Wewnętrznej. Oboje to ludzie skomplikowani, wyraziści i odważni. On — mężczyzna z przeszłością. Ponury, mrukowaty i nieprzystępny. Bliska mu jest zasada Kanta: Niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie, dlatego czasem wymierza sprawiedliwość sam albo pozwala to zrobić innym.

Ona — kobieta po przejściach. Zdystansowana, introwertyczna, drobiazgowa, przestrzegająca procedur i… do obrzydliwości uczciwa. Poza tym Joanna jest wnikliwą obserwatorką obdarzoną analitycznym umysłem.

Marek i Joanna mają też swoje tajemnice, głęboko skrywane traumy i demony.

Majewska zostaje skierowana do zespołu Kaszowskiego, który znalazł się pod lupą podinspektora Piotra Zielińskiego — szefa BSW. Kobieta ma się przyjrzeć bliżej pracy Marka, a szczególnie pewnej spektakularnej akcji, w której kiedyś brał udział. Gdy w grę wchodzą narkotyki, stawką są wielkie pieniądze, a życie ludzkie przestaje mieć znaczenie.

paradoks_dedykacja.jpg
Dedykacja autora dla dopieszczamy.pl

Joanna przy okazji – trochę dla niepoznaki – zajmuje się także kilkoma innymi sprawami kryminalnymi. I za wszelką cenę próbuje zbliżyć się do Kaszowskiego, aby lepiej poznać motywy jego działania. Joanna patrzy wszystkim na ręce, kwestionuje dotychczasowe ustalenia, według wielu — zwyczajnie szuka dziury w całym. W tym męskim środowisku wzbudza jednak także pewne zainteresowanie. Zwłaszcza Jacek vel Młody spogląda na panią podkomisarz z coraz większą atencją i sympatią. Wkrótce połączy ich coś więcej niż stosunki służbowe.

Każdy rozdział książki opisuje jedną, niezwykle zagadkową sprawę kryminalną. Szybko okazuje się, że pozory mogą mylić i nic nie jest takie na jakie początkowo wyglądało. Paradoks goni paradoks. Czytelnik wkrótce orientuje się, że podobnie jak bohaterowie powieści został wplątany w misterną grę pozorów. Igor Brejdygant komplikuje fabułę i misternie buduje napięcie, dzięki czemu jego powieść czytamy z zapartym tchem i do ostatniej kartki nie jesteśmy pewni żadnego z bohaterów.

Jakie motywy kierują podinspektorem Zielińskim. Czy Kaszowski i Majewska staną wreszcie po tej samej stronie barykady? A może tylko jedno z nich po jasnej stronie mocy?

Paradoks, Igor Brejdygant, Wydawnictwo Marginesy, 2016.

Dziękuję wydawnictwu za udostępnienie mi książki do recenzji.

Moja rekomendacja

filmok„Paradoks” to doskonały, inteligentny i trzymający w napięciu kryminał. I bardzo dobrze napisany. Dla autora wymyślanie kryminalnych łamigłówek jest równie ważne, jak zabawa językiem. Brejdygant ze znawstwem filmowca buduje poszczególne sceny swojej powieści i nakreśla tło akcji. W jego powieści nie brakuje literackich porównać i opisów, dzięki którym czytelnik może bardzo dokładnie wyobrazić sobie kreowany przez niego świat. Literacka warstwa to niewątpliwy walor tego kryminału. Jest jeszcze jedna wartość dodana — autor „Paradoksu” nie tylko opowiada o brutalnym świecie, ale także stawia pytania na temat konsekwencji życiowych decyzji, prawa do wymierzania sprawiedliwości oraz troski za drugiego człowieka. Brejdygant nawet w typie spod czarnej gwiazdy potrafi dopatrzeć się ludzkich cech.

Ta książka to lektura obowiązkowa nie tylko dla fanów serialu „Paradoks”, ale dla wszystkich ceniących dobrą literaturę.

Autor:

Piszę i skreślam. Więcej skreślam, niż piszę

11 myśli na temat “Wplątani w grę pozorów

  1. Nie pamiętam tego serialu, choć nazwiska bohaterów wydają mi się znane. Ale może dobrze, że nie pamiętam, bo z wielką chęcią przeczytam książkę. Jak zwykle bardzo fajnie ją opisałaś. I, co duża sztuka w przypadku kryminału, faktycznie nie zdradziłaś nic, co mogłoby nam zepsuć lekturę. Pozdrawiam

    Polubione przez 1 osoba

  2. Nie znam tego serialu, zresztą nic dziwnego, występuje w nim Linda, a tego lubiłam jedynie w starych produkcjach takich jak „Psy” ” Kroll” „Tato” itd. Stary Boguś wymachujący gnatem to nie dla mnie. Wygląda na to, że książka jest skonstruowana na klasycznym stelażu czyli bohaterach, którzy są swoimi absolutnymi przeciwieństwami, od płci zaczynając, na cechach charakteru i poczuciu moralności kończąc. Od jakiegoś czasu nie lubię kryminałów, mam akurat okres buntu przeciwko nim, więc na dzień dzisiejszy po książkę raczej nie sięgnę… może kiedyś 🙂

    Lubię to

    1. Rozumiem, aczkolwiek mogę Cię zapewnić, że Linda bardzo dobrze zagrał w tym serialu i wcale nie wymachuje tam jakoś specjalnie gnatem. Stworzył fajną kreację, a nie odtworzył siebie sprzed lat i to jest walor. Co do książki – też nie jest tak, że główni bohaterowie są aż tak skrajnie odmienni i właśnie poczucie moralności to cecha, która ich łączy 🙂

      Lubię to

  3. Brzmi zachecajaco. Szczerzemowiac musze sie przyznac ze z polskich kryminalow znam tylko Chmielewska, ale moze tym razem siegne i po ta pozycje, interesujace jest to ze najpierw byl serial a potem ksiazka. Bardzo fajna recenzja!

    Lubię to

  4. Zapowiada się dobrze. Ostatnio coś nie mam głowy do kryminałów, choć kiedyś głównie takie książki czytywałam. Ale tytuł zapisuję, ich nigdy za dużo 😉

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s