Opublikowany w Obrazy

Warszawa przez szparę

p1211577

Warszawa – miasto, które wybrałam świadomie. Chciałam tu mieszkać, żyć, kochać i pracować. Ale nie od razu udało mi się zarzucić tutaj kotwicę. Przyjeżdżałam i odjeżdżałam. Coraz bardziej zrezygnowana. Wtedy koleżanka z ówczesnej pracy – nauczycielka, powiedziała mi:

Nie mów hop, zanim nie podskoczysz.

No to podskoczyłam! Ale o swoich planach i marzeniach przestałam mówić przypadkowym ludziom. W stolicy mieszkam już od dekady. Lubię Warszawę nieoczywistą. Pocztówki są nudne. Poznajecie, gdzie zostały zrobione te zdjęcia?

p2011845

p1311728

p1311821

6 myśli na temat “Warszawa przez szparę

  1. Niestety nie znam Warszawy. Kiedy przyjeżdża się na jeden góra dwa dni, nie ma się zbyt wiele czasu na zwiedzanie, a tym bardziej zobaczenie jej z „innej strony”. Nigdy natomiast mieszkać tam nie chciałam, szkoda mi czasu na dojeżdżanie godzinę do pracy i ścisk w każdym miejscu, jakoś dobrze mi mieszkać w mniejszym mieście 🙂

    1. Z dojazdami bywa rzeczywiście kiepsko, ale można sobie wszystko jakoś zorganizować. Masz jednak rację, że bywa to stratą czasu. Znam z autopsji zarówno rytm małego miasta, jak i wielkiego 🙂 Wszystko ma złe i dobre strony. Teraz szukam uniwersalnego środka 🙂

Dodaj komentarz