Opublikowany w Lekcja pisania, Słowa

Biała kartka

stalowkaDla autora biała kartka papieru jest równie przerażająca jak nowy,  czysty dokument w Wordzie, który nie jest jeszcze zapisany rządkiem liter. Nie ma znaczenia, czy piszesz ręcznie, na maszynie, czy na komputerze – jeżeli chcesz stworzyć sensowny tekst literacki, musisz od czegoś zacząć i wreszcie napisać pierwsze zdanie. To ono będzie pomostem, który przeniesie Twojego czytelnika do świata, który chcesz mu opowiedzieć. Do Twojego świata, który wedle uznania będziesz kreować,  zaludniając bohaterami i stawiając przed nimi kolejne wyzwania. Zakładam, że już wiesz, jaką historię chcesz opowiedzieć. Czy będzie to tkliwy romans, saga rodzinna, kosmiczna odyseja, baśń, czy może kryminalny thriller.

Jak zacząć? Zacznij po swojemu. Nie wzoruj się na nikim. Pomyśl o świecie, który chcesz przedstawić. Czy to spokojny ląd, czy może pobojowisko? Jakie kolory przychodzą ci na myśl, kiedy o nim myślisz? Jakie zapachy, dźwięki? Jakiej muzyki słuchają Twoi bohaterowie? Co jedzą, co piją? Gdzie mieszkają? Czy są przyjaźnie nastawieni do intruzów, czy wrogo? Wiem, nie wymyśliłeś jeszcze wszystkich swoich bohaterów, nie nadałeś im imion. Jeszcze nie wiesz, dokąd zaprowadzi ich twoja ręka. Nic nie szkodzi. Najważniejsze, żebyś poczuł nastrój swojej opowieści.

Zaparz sobie dobrą kawę albo herbatę, przymknij oczy i przyglądaj się ciszy. Nie, nie przejęzyczyłam się. Nie chcę, żebyś wsłuchiwał się w ciszę, ale przyglądał temu, co się z niej wykluje, wyłoni.

kawa

Teraz otwórz oczy i zacznij pisać. 

Poniżej moje cztery literackie wariacje na temat białej kartki papieru. Bramy do czterech różnych światów. Który początek zaintrygował Cię najbardziej? A Ty, którą z tych opowieści chciałbyś wysłuchać?

Siedziała wyprężona jak struna i patrzyła bezmyślnie w okno, które wychodziło na płonący zachodzącym słońcem ogród. Popołudniowe promienie lizały blat mahoniowego biurka.  Przez uchylony lufcik wpadała do pokoju miodowa woń kwitnących lip. Na białej kartce listowego papieru pomarańczowe ogniki kreśliły tajemne znaki. Eliza kilka razy sięgała po pióro, ale nie wiedziała jak zacząć list do ukochanego.

Edward wstał z impetem i cisnął na ziemię kolejną zapisaną rządkami liter kartkę. Podszedł do okna, odsłonił rolety i zapalił papierosa. Zaciągnął się głęboko i wypuścił ustami szarą chmurkę dymu. Ktoś zapukał do drzwi i wszedł bez zaproszenia.
– Wynocha – powiedział.
– Panie Edwardzie, chciałam tylko trochę tu posprzątać – powiedziała Eliza.
– Znowu nasłała cię moja żona. Tyle razy was prosiłem, żebyście mi nie przeszkadzali, kiedy pracuję – wysyczał.
Eliza bez szemrania wycofała się z pokoju. Edward dopalił papierosa, a peta wyrzucił przez okno. Wrócił do biurka i wkręcił na wałek swojej starej maszyny do pisania marki Łucznik nową, białą kartkę.

Miał długie i zwinne palce. Ze zwykłej białej kartki potrafił zrobić cuda –  składał ją, zaginał, jeszcze raz składał, zaginał, a po chwili trzymał w dłoni motyla. Twierdził, że origami go uspokaja, wycisza. Z kartek wyczarował jej imponującą papierową menażerię. Każde nowe zwierzątko stawiała na półce z książkami. Po jakimś czasie rozstała się z nim, bo nigdy nie powiedział, że ją kocha. I postanowiła wyrzucić papierową kolekcję, czyli jak mówiła o niej teraz z pogardą – makulaturę. Najpierw sięgnęła po motyla, potem po kolejne zwierzątka. Zaczęła rozprostowywać  zagniecenia i robiła to tak długo, aż znów leżały przed nią zwyczajne białe kartki. Dopiero teraz zobaczyła, że w narożniku każdej z kartek jest napisana jedna cyfra i litera. Poukładała je od najniższej do najwyższej cyfry i przeczytała: Bardzo cię kocham.

Siedzieli przy kawiarnianym stoliku naprzeciw siebie. Na środku stał talerzyk z kawałkiem puszystej bezy przekładanej kremem kawowym i kawałkami słodkich daktyli. Chłopak sięgnął po białą serwetkę, wyciągnął z kieszeni długopis i zaczął coś pisać na bibule. Potem złożył serwetkę na pół i podał dziewczynie.
– Przeczytaj. Jeżeli się zgadzasz, poproszę kelnera o dwa widelczyki – powiedział.
Dziewczynie zaśmiały się oczy, ale nic nie odpowiedziała, tylko skinęła głową.

Autor:

Piszę i skreślam. Więcej skreślam, niż piszę

5 myśli na temat “Biała kartka

  1. Problemy z białą kartką są często spotykane, dlatego tak ważna jest praca nad własną motywacją. Pomysłów może być wiele. Mi przydaje się lista, odpowiednie cytaty, szkolenia, ulubione artykuły, kanały FB i YT. One dodają mi wiele sił do dalszej pracy, polecam wszystkim.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s